Crowdfunding a marzenia. Czy portal PolakPotrafi.pl pomaga je spełnić?

0

Zawody Rallye Rejviz są zawodami w Ratownictwie Medycznym i odbywają się od 1997 roku. Podczas wszystkich konkurencji współzawodnictwo spychane jest na drugie miejsce, a głównym celem zawodów jest doskonalenie umiejętności uczestników. Organizatorzy układając zadania starają się czerpać z prawdziwych przypadków z całego świata, lecz niejednokrotnie dokładają coś od siebie, więc zadania, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć są nieprzewidywalne. Międzynarodowe towarzystwo daje możliwość konkurowania i zdobycia wiedzy od ekip z takich krajów jak USA, Japonia, czy nawet Australia.

 

Na początku był pomysł.

Jakoś w listopadzie 2013 roku odkryliśmy zawody Rallye Rejviz. A inicjatorem tego odkrycia był nasz znajomy Zmora, który pewnego razu przyjechał do Wrocławia, poopowiadał, pokazał zdjęcia. Wystarczyło aby zaszczepić w młodych ratownikach pomysł. Wystarczyło abyśmy podjęli pierwsze kroki aby wystartować, szczególnie, że mogło się to wydawać niemożliwe.

Pierwsze spotkanie, organizacja drużyny i decyzja: Warto spróbować! I tak wraz z Weroniką i Kamilem zaczęliśmy zbierać podstawowe informacje o zawodach, o sprzęcie, który będzie nam potrzebny, o kosztach związanych z tymże przedsięwzięciem. Zaraz potem wystąpiliśmy do dyrekcji naszej szkoły o pomoc w przygotowaniu się do mistrzostw. O pozwolenie na korzystanie z sali i możliwość używania sprzętu do nauki ratownictwa. Zgodę otrzymaliśmy.

Komplikacje…

Pierwszym problemem z jakim przyszło nam się zmierzyć były właśnie koszty… Opłata startowa plus środki medyczne, które musimy ze sobą posiadać to najważniejszy wydatek dla naszej drużyny. Ale tyle wystarczy aby móc wystartować. Jako niepoprawny optymista od razu stwierdziłem: „Spoko, jakoś to ogarniemy. Znajdziemy sponsora i wystarczy nam na wszystko.” I tak postanowiliśmy stworzyć opis naszego pomysłu, wraz z prośbą o sponsoring. Z gotowymi prezentacjami przeszliśmy się po wrocławskich firmach, bliżej lub dalej spokrewnionych z medycyną. Skutek? Jedna apteka wsparła nasz materiałami opatrunkowymi. Sponsora brak…

PolakPotrafi.pl

Pewnego wieczoru usiadłem przed komputerem i z braku innych pomysłów wpisałem w Google „jak znaleźć sponsora”. Podobno najprostsze sposoby są najlepsze. Po przejrzeniu kilku artykułów nie dowiedziałem się wiele więcej, a wg nich nasz sposób szukania sponsorów był całkiem niezły. Mieliśmy opis pomysłu, mieliśmy opisy i zdjęcia nas samych, mieliśmy jasno sprecyzowane ile i na co potrzebujemy i co możemy zaoferować w zamian. Dodatkowo wszystkie prośby dostarczaliśmy do firm osobiście, nie w formie elektronicznej. Niestety bez konkretnego skutku.

I gdzieś pomiędzy tymi artykułami o tematyce „zdobywania sponsorów” pojawiła się informacja o portalu PolakPotrafi.pl: że portal crowdfunding’owy, że wspiera polaków i ciekawe inicjatywy, że można zebrać pieniądze na realizacją swojego pomysłu. Na pierwszy rzut oka: ekstra! Ale wrodzona przezorność i ograniczone zaufanie do rzeczy znalezionych w Internecie szybko wymusiły weryfikację portalu. Przeczytać regulamin, zasady działania, F&Q, poszukać informacji o PolakPotrafi.pl w innych źródłach. Koniec końców wszystko wyglądało OK, nawet bardzo.

Działamy!

Po konsultacji z drużyną postanowiliśmy wysłać do portalu propozycję projektu. Był styczeń. Akceptację dostaliśmy już dzień później, lecz dostaliśmy listę rzeczy, które musieliśmy zrobić, aby nasz projekt mógł zostać udostępniony. I tak dużym wyzwaniem okazał sie film, w którym mieliśmy przedstawić siebie, swój pomysł i umieścić apel, aby było wiadomo na co zbieramy. Kolejnym problemem okazał się brak kamery… Jak nakręcić film bez kamery? No nie da się… Dość szybko powstał scenariusz filmiku i jasna decyzja: potrzebujemy GoPro, aby nagrać sceny z wody, na wysokości i z grzbietu psa. I tutaj znów zostaliśmy uratowani przez znajomych. Po ogłoszeniu na Facebook’u, że potrzebujemy pożyczyć GoPro odezwał się Franek i użyczył nam kamerę :) Dzięki!

Aż miesiąc zajęło nam nakręcenie wszystkich ujęć: z gór, na basenie, na treningach z psem, w trakcie dyżurów w pogotowiu. W tym czasie wypełnialiśmy pozostałe zalecenia, pozwalające naszemu projektowi ujrzeć pełną akceptację.

Co dalej?

I tak po ponad jednym miesiącu, na początku kwietnia, nasz projekt został opublikowany na portalu PolakPotrafi.pl. Ale jak się okazało to dopiero początek, gdyż sam portal daje możliwości, a reklamą musieliśmy zająć się my. Tutaj w głównej mierze pomógł nam Facebook i jego możliwości pozwalające na dotarcie do wielu znajomych i ludzi o podobnych zainteresowaniach. Udostępnianie na tablicy i utworzenie wydarzenia, skupiającego ludzi, którzy chcą pomóc, to była podstawa naszego działania. W krótkim czasie okazało się, że projekt „zaczął żyć własnym życiem”. Z wielu stron docierały do nas informacje o ludziach, którzy chcą nas wesprzeć, chcą nas pomóc. Czasami prześledzenie drogi promocji projektu dawało zaskakujące spostrzeżenia: ludzie, którzy nie mają z nami kompletnie nic wspólnego udostępniają projekt i nas wspierają. To dopiero potrafi budować i motywować! Później pojawiła się firma o tematyce ratowniczej: 24rartownik.pl, która postanowiła objąć nasz projekt patronatem. Kolejni ludzie, którzy wierzą w to co robimy i chcą nam pomóc.

Już na samym początku pojawiło się pytanie: „Co robić aby znaleźć się na stronie głównej PolakPotrafi.pl ?” Nie było to takie proste, gdyż wybór projektów leżał w kwestii administratorów portalu. Brali oni pod uwagę atrakcyjność projektu, sposób przedstawienia pomysłu, system nagród, zaangażowanie projektodawcy, film promujący. Ale udało się nam i w dniu dzisiejszym (7.04.2014) dostaliśmy informacje o umieszczeniu naszego projektu na stronie głównej w kategorii POLECANE.

O czym warto pamiętać?

Chcielibyśmy się podzielić swoim, póki co dość małym doświadczeniem, z portalem PolakPotrafi.pl. Chcielibyśmy opowiedzieć o tym co wg nas należy pamiętać przy zakładaniu projektu.

Ważne jest mieć sprecyzowany pomysł, aby móc dość jasno przedstawić naszą prośbę, nasz apel w sposób, który zaciekawi innych. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że portal PolakPotrafi.pl daje nam narzędzie, a co my z nim zrobimy to tylko nasza własna sprawa. Jeśli zostawimy je bezczynnie to na nic nam się nie przyda. Lecz umiejętnie go używając możemy osiągnąć nasz cel.

Pamiętać należy też o tym aby się nie bać. Nie bać się prosić, nie bać się reklamować. Czasami zdarzą się głosy, że jesteśmy żebrakami, że powinniśmy iść do roboty i sami zarobić na dany cel… Ale takie głosy będą zawsze i nie warto się nimi przejmować tylko robić swoje :) Zdecydowana większość ludzi będzie nas wspierać i dodaje to skrzydeł. Naprawdę.

A na koniec mogę podpowiedzieć coś od siebie, prywatnie: Dzięki optymizmowi, nawet temu niepoprawnemu, można osiągnąć wiele. Wystarczy tylko chcieć!

Share.

About Author

Albert Kościński

Przez wielu uznawany za niepoprawnego optymistę, ale ja po prostu mam marzenia i chcę je realizować :) Pasjonat szeroko pojętej aktywności fizycznej. Miłośnik gór. Entuzjasta ratownictwa. Nie lubię siedzieć w miejscu.

Leave A Reply