Ciekawy film nakręcony komórką – prezentacja z konferencji Sektor 3.0

0

Jak usłyszałam temat prezentacji, to najpierw bardzo się ucieszyłam, a później trochę zmartwiłam. Bo film w NGO ma się dobrze i tu mogłabym poszaleć. Ale film kręcony komórką? Z tym nie jest już tak kolorowo – pomyślałam i jak się przekonacie – trochę racji miałam, a trochę nie.

Jak zawsze, chcąc wybadać teren, przejrzałam internet w poszukiwaniu dobrych rad dla początkujących. Z wielu propozycji wyłoniła mi się lista TOP 3

1. Obraz musi być stabilny, wszelkie trzęsące się nagrywki odpadają.

2. Dźwięk jest bardzo ważny, jak źle go nagrasz, to będzie klapa.

3. Musisz mieć smartfona.

Ok, myślę sobie, wszystko to trochę prawda. Trzeba się pilnować. Ale… przefiltrowałam te rady i – jak się okazało na przykładach – trzeba o nich myśleć, ale to nie one są najważniejsze. Bo jeśli jest coś fajnego wokół nas, to lepiej w ogóle to nakręcić, niż odpuścić, bo „dźwięk nie będzie idealny”.

Co do samej prezentacji – nie wiedziałam kto będzie na sali. Czy są to osoby, które jakieś video mają już za sobą (jak się okazało nawet pojawiły się osoby z doświadczeniem montażowym), czy dopiero zaczynamy podchodzić do tematu. Dlatego zdecydowałam się na coś, co jest uniwersalne i każdy może wziąć z tego coś dla siebie – pooglądaliśmy sobie trochę filmów.

Ale zanim to – zaczęłam od infografiki – krótko, bo nie ma sensu się przekonywać do danych. One zwyczajnie są i już, wolałam poświęcić czas na coś innego. Ale jeśli chcecie poznać bliżej te dane właśnie – zapraszam tu (kliknij, a poznasz prawdę):

w640

 

Od czego zacząć?

  • pomysł – to zawsze jest klucz do sukcesu
  • ćwicz i testuj – nie nauczysz się tego za pierwszym razem, w video ważne jest doświadczenie i…
  • nie bój się popełniać błędów – nie zawsze Twoje dzieło będzie na miarę Oscara, ale więcej nauczysz się wtedy, kiedy nie będziesz się bać
  • warto eksperymentować! – znasz Vine? Zobacz, co tam się dzieje, załóż konto. Nie „chwyci”? Zawsze możesz je skasować i przenieść się na Instagram. NIC się nie stanie (wiem to, bo Pewien Znany Bloger tak zrobił i nic (!) się nie stało).

 

To co, oglądamy?

Ten film jak sądzę nie był kręcony telefonem (dobry początek, nie?), ale mógłby. W tej chwili to, co mamy w smartfonach spokojnie może odpowiadać „domowym” kamerom, tak ogólnie. Ten film to jeden z milionów przykładów, jakie znajdziecie na YT, że nie jest najważniejsze to jak coś kręcicie (do pewnego momentu rzecz jasna), ale to, CO kręcicie. Opowieść Dominika możecie pominąć, chodzi nam o sam materiał.

 

Warto też szukać fajnych rzeczy, które dzieją się wokół nas – to, co dla nas wydaje się śmieszne, prawdopodobnie znajdzie innych zwolenników w sieci. To, co nam wydaje się ciekawe, prawdopodobnie zaciekawi też naszych znajomych, ich znajomych… czy chcemy tego, czy nie, w pewnych grupach, które tworzymy, jesteśmy do siebie bardzo podobni. Czemu nie spróbować?

Hejjjj, ten film trwa 7 sekund i pokazuje mopsa „wchodzącego” na schody. Uśmiechasz się chociaż trochę, prawda? :)

 

Następna propozycja, to już klasyk. Znacie to, prawda? Dzielni żołnierze wracają z misji do domów. Myk polega na tym, że wiedzą o tym prawie wszyscy, prócz kilku osób w rodzinie – najczęściej matek i dzieci. Gdyby nie te filmy, nigdy byśmy tego nie zobaczyli w tak prawdziwym świetle. To, co jest siłą tych materiałów, to właśnie prawda, a sposób kręcenia ich przez członków rodziny – pracowników to prawie jak „u nas też tak Ciotka Marysia na wigilii kręciła”. Liczą się emocje.

Polecam zacząć od 1:00 i zobaczyć 4 epizody. Jesteście w pracy, żadnych łez!

Zależało mi na tym, żeby pokazać, że nie trzeba mieć smatrfona, by cokolwiek nakręcić. To oczywiście nie jest dzieło sztuki, umówmy się. Ale – podczas prezentacji się uśmiechaliście, więc film zadanie spełnił. A przecież o to nam chodzi.

 

Często spotykam się też z pytaniem – jak zrobić coś ciekawego w kilka sekund, bo przecież YT nas nie ogranicza, ale co z Vinem i Instagramem? Pomysł. Zawsze pomysł. Aplikacje umożliwiają nam przechowywanie materiału na później, możemy więc albo najpierw wszystko nagrać i poskładać do kupy albo robić to na bieżąco, zapisując poszczególne elementy układanki w apce.


To było i tak najbardziej poprawne i cenzuralne, więc wiecie. Jak chcecie więcej – zobaczcie sobie ich kanał. Dzieje się :)

 

Ale ale – przejdźmy może do NGO. Jak w naszej pracy możemy wykorzystywać film, kiedy go kręcić, w jakich okolicznościach? Tak jak powiedziałam na spotkaniu – pamiętajcie, że Wasz film nie musi, a nawet nie powinien być sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem. Powinien być częścią, elementem komunikacji. Całej komunikacji. Więc…

zrobiliście coś fajnego. Udało Wam się komuś pomóc, coś zbudować, coś zmodernizować, poprawić. Zachęcam wtedy, żeby do tych 30 stron raportu (który zwyczajnie trzeba napisać) dodać film, który pokazuje efekt Waszych prac – pomalowane ściany biblioteki, uśmiechniętą Kasię, która dostała stypendium, czy pyszny obiad, który dziś – dzięki darczyńcom, zjedzą wszyscy uczniowie w szkole. Nie musicie zawsze pokazywać twarzy, ale pokazujcie efekt. Doskonale wiem, że musi on być zapisany na 25 stronie raportu i teoretycznie to wystarczy. Ale ludzie nie wiedzą, a skoro mogą zobaczyć efekt… czemu im go nie pokazać?

Tak zrobiła organizacja Charity Water (warto w ogóle śledzić ich profil na Instagramie)

Screen Shot 2014-05-07 at 12.12.36

 

Pokazała efekt – dosłownie. Teraz przyniesienie wody do domu zajmuje Sarpan 10 sekund. Bywało gorzej.

No dobra, nie będę Wam pokazywać wszystkiego, w końcu Ci, którzy byli muszą mieć jakieś skarby dla siebie :)

Aplikacje, które polecam. O nich będę pisać jeszcze szczegółowo, ale to później. Teraz lista:

Steller (!) – polecam na dobry początek
Andro Media (montaż i dźwięk)
Flipagram (foty+muza, iph + and)
Instagram
Horizon (iphone)
Cameo (iphone)
Mindie (iphone)
Lightt (iphone)
Vine 
Directr (iphone)
Jumpcam (iphone, Android)

No dobra, i tak już sporo tego wyszło, nie sądzicie?

Jak macie jeszcze jakieś pytania – dajcie znać, będę odpowiadać.

 

 

Share.

About Author

Karolina Rojek

Pracuję w Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, gdzie zajmuję się działaniami wideo (produkcja, vlog Jurka Owsiaka, promocja) i transmisjami live (Finał WOŚP, Przystanek Woodstock, konferencje prasowe). W SiemaShopie - internetowym sklepie Fundacji - kieruję e-marketingiem. Od 2007 r. związana z działaniami internetowymi WOŚP. Wraz zespołem laureatka PRotona 2014 w kategorii „Osoba/zespół ds. komunikacji w organizacji pozarządowej/fundacji”.

Leave A Reply