Znajdź mnie, czyli zostań Agentem Zaufania dla organizacji cz.2

0

 W poprzednim wpisie próbowałam Was przekonać, że warto zostać Agentem Zaufania – nie po to, żeby się „lansować”, ale po to, żeby wspierać działania swojej organizacji pozarządowej, żeby inspirować innych do ciekawych działań, żeby być człowiekiem, który nie boi się podejmować nowych wyzwań i sięgać po nowe możliwości. Ja się odważyłam i napisałam poprzedni tekst, dzięki któremu Andrzej Tucholski wywołał do mojego wpisu Juliena Smitha. Zresztą sami spójrzcie!

 

julien smith

 

Więc warto – nie bójcie się szukać nowych możliwości! W tym wpisie zastanowimy się nad kilkoma kolejnymi krokami, które pomogą nam być znajdowanym/ sprawdzanym. Bo że sprawdzani jesteśmy – to fakt. Zapytałam kilku organizatorów szkoleń i konferencji od czego zależy, kogo zaproszą do siebie i wszyscy stwierdzili zgodnie, że na ich decyzje wpływ mają informacje znalezione w Internecie: napisane publikacje, twórczość danej osoby, doświadczenie, które możemy sprawdzić, poprzednie prezentacje i wystąpienia.

Nie chodzi o to, kogo znasz, lecz o to, kto zna Ciebie. Zaufanie 2.0 

 

Od czego więc zacząć? Najlepiej od miejsca najbardziej popularnego, w którym zaczynają się wycieczki wielu z nas. Wyszukiwarka.

Ćwiczenie 1. Otwórz swoją przeglądarkę w trybie incognito i wpisz swoje imię i nazwisko. Co widzisz? Czy informacje o Tobie pokazują się na pierwszej stronie? Jakie zdjęcia widzisz? Jeśli nie jesteś usatysfakcjonwany pomyśl, co możesz zrobić, żeby to zmienić.

 

Nie jesteś zawodolony/a z efektów?

  • Czy masz swoją stronę internetową, na której piszesz o sobie pod własnym nazwiskiem?
  • Jakie zdjęcia pojawiają się we wpisach, w których użyte jest jest Twoje imię i nazwisko?
  • Czy masz konta na profilach społecznościowych, które pokazują się na pierwszych stronach? (FB, ale też TT, Instagram, Pinterest, LinkedIn, GoldenLine, no i YouTube – o części z nich będziemy jeszcze pisać na naszych stronach)
  • Czy Twoje publikacje pojawiają na branżowych stronach ? (zobacz niżej)
  • Czy masz konto na slideshare i prezentujesz tam swoją wiedzę?
  • A może masz coś, co pozwoli innym szybciej Cię odnaleźć, jeśli zapomną Twoje nazwisko lub pomogą sprecyzować, że chodzi właśnie o Ciebie? Ja przy spotkania maksymalnie często używam obu imion – lubię je, a dzięki temu o wiele łatwiej jest znaleźć właśnie mnie a nie kilka innych Ann Orzech, które tak jak ja ukończyły moją uczelnię;) Paweł Tkaczyk na przykład zawsze mówi, że „zarabia na życie opowiadaniem historii.” Zobaczcie, co pokazuje się po wpisaniu tego w Google. 

 

Idźmy dalej. Ktoś już znalazł Twoją stronę np. na Facebooku. I co sobie pomyśli, jak zobaczy Twoje strony?

Ćwiczenie 2. Wydrukuj kilka swoich postów np ze strony na Facebooku. Najlepiej sprzed kilku tygodni. Zasłoń dane, które mogłyby Cię zidentyfikować. Pokaż wydrukowane posty znajomemu i zapytaj, co mógłby/mogłaby opowiedzieć o sobie, która takie informacje wrzuca na swoją tablicę.

 

Ciekawe doświadczenie, prawda? Wydaje nam się, że wiemy kim jesteśmy, ale rzadko zastanawiamy się, jak rzeczywiście jesteśmy odbierani przez innych. Częściej myślimy o tym jak chcielibyśmy, żeby nas postrzegano, ale nie zastanawiamy się co wrzucone treści faktycznie mówią o nas . Publikowanie w mediach społecznościowych jest zresztą ciekawym psychologicznie aktem – publikujemy często z myślą o innych, ale nie chcemy sobie tego uświadomić. O zjawisku show off i publikowaniu w mediach społecznościowych pisze Natalia Hatalska na podstawie badań przeprowadzonych między innymi przez Izmałkowa Consulting. 

Ćwiczenie 3. Przejrzyj swój profil i spróbuj znaleźć posty, które kwalifikują Cię do jednej z kategorii, o których pisze Natalia Hatalska i Julia Izmałkowa, czyli: Profesjonały, Lanserzy alternatywni, Beauty Queens, Million Dollar Babies oraz Wannabes. Do której kategorii udało Ci się przyporządkować najwięcej wpisów?

 

O tym jak „podrasować” swoje profile w mediach społecznościowych i jak wycisnać z nich jak najwięcej korzyści – będziemy jeszcze pisać. Niech w tym momencie najważniejsza będzie dla nas refleksja nad tym, co publikujemy. Mi do gustu przypadła złota myśl Scotta Strattena, autora książki BezMarketing. Przestań kusić klientów, zacznij z nimi rozmawiać!”  Nie piszmy i nie publikujmy w social mediach czegoś, czego nie chcielibyśmy zobaczyć na billboardzie z naszym nazwiskiem. A co jako zawodowcy chcielibyśmy zobaczyć na billboardzie z naszym nazwiskiem? Na pewno branżowy tekst, który pokazuje nasze działania i nasze racje. Sięganie po media wcale nie jest takie trudne – wystarczy chcieć. Zrób pierwszy krok i to Ty zacznij szukać miejsc, w których chcesz publikować. Czekając aż ktoś się odezwie do nas z prośbą o napisanie paru słów – możemy się nie doczekać. Zobaczcie jak wiele możliwości publikacji macie:

 

Teraz czekamy na Wasze teksty! Pamiętajcie, że zawsze chętnie opublikujemy je też na naszej stronie na FB. 

W tym wpisie to tyle – sporo pracy przed nami! Już wkrótce więcej na temat konkretnych portali, narzędzi, prezentacji, ale także tego jak szukać swoje mocne strony! Zapowiada się interesująca wiosna na Dobrej Stronie Internetu!

 

 

BONUSY 

Obrazek z nagłówka znajdziesz TUTAJ

Przeczytaj też „Przywództwo w budowaniu marki” Pawła Tkaczyka

Subskrybuj Personal Branding Polska 

I jeszcze zobacz film z naszych warsztatów na temat budowania własnej marki 

Share.

About Author

Anna Jadwiga Orzech

Prywatnie i zawodowo żyje w Internecie, gdzie zajmuje się “szerzeniem dobrych idei”. W Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zajmuje się szeroko pojętą komunikacją w Internecie i nowymi technologiami, a także współtworzy projekt skierowany do organizacji pozarządowych - Dobra Strona Internetu. Z III sektorem związana od kilkunastu lat. Od seminarium The New Media in the Middle East na Uniwersytecie Karola w Pradze kilka lat temu zafascynowana wpływem nowych mediów na zmiany społeczne. W wolnych chwilach pisuje bloga internetwsluzbie.pl na temat dobrego oblicza Internetu. Z wykształcenia i zamiłowania filozofka i socjolożka.

Leave A Reply